Ośrodek opiekuńczo-leczniczy dla mego taty

Mój papa ma prawie 83 lat wiec jest mu trudno wykonywać sporo codziennych obowiązków. Cierpiał z powodu bólu biodra, dlatego nie był w stanie spacerować a w wyniku tego był zmuszony używać balkonika. Co więcej doszły komplikacje mięśniowe a przez to musieliśmy co dzień go odwiedzać. Niestety ciężko tyram dlatego nie mogę wziąć wolnego. Długo rozmawialiśmy z współmałżonkiem o tym, w jaki sposób pomóc tatusiowi. Ostatecznie zobaczyliśmy w internecie stronę internetową domu seniora. Zaplanowałam, iż nawiąże kontakt z przedstawicielem ośrodka dla seniorów.

starsi ludzie
Poinformowano mnie, iż za pośrednictwem współpracy z Narodowym Funduszem Zdrowia rezydenci mogą żyć w zakładzie opieki bezpłatnie. Poza tym zakład opiekuńczo leczniczy prezentował wiele udogodnień, jakie miały dogadzać osobom schorowanym. Pomyślałam, iż wydaje się to właściwe założenie, z tej przyczyny zarezerwowałam apartament dla mojego tatusia. Musiał przenieść się w ciągu dwóch tygodni stąd czułam się zobowiązana by z tatą niezbędne rzeczy przeanalizować.
rodzinka

Zalety rezydowania w zakładzie Zacisze

Zakład opiekuńczo-leczniczy Zacisze znajduje się niedaleko Przemyśla w sąsiedztwie parków krajobrazowych. Dzięki bliskości natury pacjenci mogą chodzić na spokojne spacery. Ponadto prawie każdy lokal zaopatrzony jest w medyczne meble. Fachowy zespół medyczny pielęgnuje pacjentów. Oprócz tego będą mogli przybywać na masaże natomiast seniorzy mający komplikacje z poruszaniem przybywają na specyficzną terapię motoryczną. Siostry w ośrodku są nadzwyczaj serdeczne jak i również życzliwe. Gdy zawitaliśmy do zakładu oprowadziły mnie po zakładzie. Spożyliśmy wyborny obiad, zaś później nasz tata mógł zostawić rzeczy w należącym do niego apartamencie. Wiem, iż nie był szczęśliwy z powodu wyjazdu, niemniej jednak mogło to być najkorzystniejsze rozstrzygnięcie dla jego bezpieczeństwa. Miał zaręczoną opiekę w związku z tym nie będę się martwić o jego bezpieczeństwo.

Niezbędna opieka rezydentów

Gdy przyjechałam do zakładu po kilku tygodniach tata okazał się być w dobrym humorze. Nawiązał przyjaźnie z parunastoma rezydentami i wspólnie rozwiązywali krzyżówki a także słuchali muzyki. Opowiadał, iż życie w ośrodku okazuje się być dość miłe. Połyka farmaceutyki, po jakich nie czuje żadnego dyskomfortu natomiast piastunki bywają niesłychanie sympatyczne. Oprócz tego ma możliwość chodzić na zajęcia relaksacyjne natomiast dwa razy w tygodniu wychodzi na wymarsze do rezerwatu. Przeczuwałam, iż był zadowolony. Obecnie będę mogła śmiało zarekomendować ten zakład opiekuńczo-leczniczy moim koleżankom.
starsza para na polu